Jedność małżeńska

Jak to się dzieje, że moja koleżanka rozwodzi się po trzech latach małżeństwa, a ciocia i wujek przeżyli razem 70 lat?

Agata Skoczylas

Agata Skoczylas

O mnie...

Co zmienia bycie mamą?
07 grudnia 2020

On odpowiedział: „Czy nie czytaliście, że Stwórca od początku stworzył ich jako mężczyznę i kobietę?” I rzekł: „Dlatego opuści człowiek ojca i matkę i złączy się ze swoją żoną, i będą oboje jednym ciałem. A tak już nie są dwojgiem, lecz jednym ciałem. Co więc Bóg złączył, niech człowiek nie rozdziela”. (…) Rzekli mu uczniowie: „Jeśli tak ma się sprawa człowieka z żoną, to nie warto się żenić”.

 

Mt 19, 4-6

 

 

Bóg stworzył człowieka jako mężczyznę i kobietę. Jeden gatunek, a mówi się, że kobiety są z Wenus, a mężczyźni z Marsa, tak ogromne są różnice. Relacje wielowątkowe i zależne od wielu czynników, z których najważniejszy to historia każdej z osób: począwszy od indywidualnych cech charakteru, poprzez sposób traktowania syna/córki przez ojca/matkę, a skończywszy na przykład na kwestiach zdrowotnych.

 

Jak to się dzieje, że moja koleżanka rozwodzi się po trzech latach małżeństwa, a ciocia i wujek przeżyli razem 70 lat? Chciałoby się przeanalizować kilka przykładów i znaleźć „złoty środek” dla wszystkich w trudnościach. To niemożliwe, dlatego, że każda sytuacja jest inna i każda wymaga osobnego rozważenia. Jednego możemy być pewni: Pan Bóg ma dla nas plan na to jak odnaleźć szczęście, jeśli go nie odkryjemy, albo nie chcemy realizować, daje nam plan 2, potem plan 3 i tak do skutku. Nie ma sytuacji bez wyjścia.

 

Jeżeli zapraszamy Boga do relacji między mężczyzną a kobietą, jeżeli jesteśmy w małżeństwie sakramentalnym, dostajemy do ręki potężne narzędzie. Pan Bóg tworzy przestrzeń, w której spotkanie Marsjanina i Wenusjanki jest możliwe, piękne i twórcze.

 

O ile dużo można powiedzieć o cierpieniu w małżeństwie, o tyle trudno jest opowiadać o jedności w nim. Dlaczego? Bo niewielu ludzi ma to doświadczenie. Zbyt często mylimy jedność z zakochaniem i kiedy ono mija, rozczarowanie popycha nas ku drastycznym krokom. Jedność jest trochę darem od Pana Boga, Łaską, którą dostajemy na modlitwie, a trochę wynika z naszej współpracy z Łaską Bożą.

 

Jedność w małżeństwie, to całkowite zaufanie drugiemu człowiekowi. Doskonała komunikacja i jednomyślne decyzje. To wsparcie, którego jesteś pewien i które nie mija. Wspólne życie w każdym jego aspekcie: bliskość duchowa, emocjonalna, fizyczna. Przyjmowanie dobra i zła z ręki Pana Boga, wybaczanie, wspólne przechodzenie przez cierpienie, choroby i śmierć. Taka relacja jest życiodajna. Jeśli Bóg chce, rodzą się z niej dzieci, starsi rodzice i osoby potrzebujące otrzymują opiekę.

 

Jak to osiągnąć? Jestem przekonana, że tak naprawdę to trzeba w tej drugiej osobie zobaczyć Jezusa Chrystusa. Nie starać się być dla drugiego Jezusem Chrystusem, ale uwierzyć, że ten ktoś będzie dla nas tak dobry i będzie nas tak akceptował jak Jezus Chrystus, że w razie potrzeby pójdzie za nas na Krzyż i nie da nam zrobić krzywdy. Jedność jak w Trójcy Świętej – Najświętsza Rodzina.

 

Jakie narzędzia prowadzą do takiego celu? Dobry początek jest bardzo pomocny. Czystość przedmałżeńska i znajomość historii drugiej osoby. Jednak to nie oznacza wyroku dla tych, którzy zaczynają inaczej. Nawet ci, którzy wprzęgają się w nierówne jarzmo, na przykład wchodząc w związek małżeński sakramentalny z osobą niewierzącą, mogą być zadziwiającym świadectwem dla świata. Ale fundamentem jest modlitwa, indywidualna i wspólna małżonków. To, jak się modlić, to już zupełnie inny temat, a właściwie klucz do wszystkiego.

 

Długie małżeństwo nie oznacza sukcesu. Czasami małżonkowie nienawidzą się latami, a pozostają razem z różnych względów. To nie zachęca innych ani do wchodzenia w małżeństwo, ani do walczenia o nie w razie trudności. Dlaczego warto trwać w trudnym małżeństwie? Bo Krzyż może być Chwalebny. Może prowadzić do Zmartwychwstania. A jeśli przeklinasz swój Krzyż? Jeśli od Niego uciekasz? Wolno Ci. Kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamieniem. Pan Bóg jest Twórcą Twojej historii i Twojego Krzyża dla Twojego zbawienia. Możesz to odkryć albo nie. On zawsze będzie czekał z planem 2, 3, 4… Tak naprawdę każdy będzie odpowiadał za swoje życie tylko przed Bogiem. Nie bój się!

 

Każdy, kto przezwyciężył kryzys małżeński i pozostał w związku zna smak zwycięstwa. Naprawdę łatwiej jest zniszczyć i nie wybaczyć, niż razem budować. Niekiedy małżeństwo to wąska ścieżka. Zmaganie o godność, szacunek i bycie razem, zamykające się w słowie „jedność”. Nie jesteśmy w tym sami, budując małżeństwo w naszej wolności współpracujemy z Łaską Bożą. Jeśli Bóg z nami, któż przeciwko nam?

Włącz się do rozmowy

Wybrane dla Ciebie refleksje Agaty:

Jak pokazywać świat dzieciom?
Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto słucha słowa mego i wierzy w Tego, który Mnie posłał, ma życie wieczne i nie idzie pod sąd, lecz ze śmierci przeszedł do życia.  J
Mądrość wywyższa swych synów i ma pieczę nad tymi, którzy jej szukają. Syr 4, 1
Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz, na obraz Boży go stworzył: stworzył mężczyznę i niewiastę. Rdz 1,27
Wiatr wieje tam, gdzie chce, i szum jego słyszysz, lecz nie wiesz, skąd przychodzi i dokąd podąża. Tak jest z każdym, który narodził się z Ducha. J 3, 8
Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni Łk 6,37
Kto nie dźwiga swego krzyża, a idzie za mną, ten nie może być moim uczniem. Łk 14, 27
Daj mi poznać drogi Twoje, Panie, i naucz mnie Twoich ścieżek. Ps 25, 4
Wznoszę me oczy ku górom, skądże nadejdzie ratunek? Ps 121, 1
Niezależnie od wszystkiego, Pan Bóg szuka człowieka w każdym czasie, położeniu i miejscu.
Jest taki jeden potężny według mnie temat, z którym chciałabym się zmierzyć.
Kto nie dźwiga swego krzyża, a idzie za mną, ten nie może być moim uczniem. Łk 14, 27
„Bądź wola Twoja”. Po pierwsze, jaka to wola?
Na ten widok zdziwili się bardzo...
Dobro przyjęliśmy z ręki Boga, czemu zła przyjąć nie możemy? Hi 2, 10
Nie samym chlebem żyje człowiek. Pwt 8, 3
Dzieci zostaną na życie wieczne. Niczego z tego świata nie pozostawimy po sobie. Zostaną tylko nieśmiertelne dusze naszych dzieci.
Zasadnicza różnica w historii kobiet i mężczyzn stała się dla mnie oczywista dopiero po pierwszym porodzie.
Jak to się dzieje, że moja koleżanka rozwodzi się po trzech latach małżeństwa, a ciocia i wujek przeżyli razem 70 lat?
Każde cierpienie prowadzi mnie do nadziei. Tak jestem uformowana, że niezwykle rzadko nie widzę żadnego światełka w tunelu.
Mój znajomy mówi: „Kiedy byłem młody myślałem, że pieniądze rządzą światem. Teraz jestem stary i wiem to na pewno”.
Źródłem cierpienia może być nasz Krzyż. Co to takiego Krzyż?
Jednym z narzędzi, które pomagają w znalezieniu własnych odpowiedzi jest towarzyszenie duchowe. Dzięki niemu w chwilach ciemności nie potykam się, bo ktoś inny użycza mi swojego światła.
Ciągle potrzebuję autorytetu. Mam to szczęście, że znam kogoś, kogo mogę bez przesady nazwać Matką Pustyni.

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2013-2024 - FUNDACJA BOGActwo Rozwoju

Chrześcijańska Fundacja Rozwoju Osobistego i Duchowego