Nie usłyszysz wołania Jezusa. 
Usłyszysz co innego i wybuchniesz płaczem.

Wszyscy zwątpicie [we Mnie].

Agata Skoczylas

Agata Skoczylas

O mnie...

26 sierpnia 2025

Pokój i Radość!

 

 

Jezus przystanął i rzekł:

 

Zawołajcie go!

 

I przywołali niewidomego, mówiąc mu:

 

Bądź dobrej myśli, wstań, woła cię.

 

Ewangelia Marka (Mk 10, 49)

 

 

Zastanawiałem się czy tą refleksją o przeciwnym wymiarze potrójnego wołania mam się podzielić.

 

Uznałem ostatecznie, że tego pozytywnego wołania Jezusa, o którym rozważaliśmy wczoraj, wielu może nie usłyszeć.

 

Niektórzy nie dają wiary słowom i zapowiedziom Jezusa.

 

Potrzebują jak Szymon Piotr, doświadczyć trzykrotnego zaparcia się Jezusa.

 

Dopiero wtedy ich serce zostanie do głębi poruszone i gorzko zapłaczą nad swoją niewiarą w słowa Jezusa.

 

To samo słowo, które Ewangelista trzy razy w tym wersecie używa na określenie wołania Jezusa.

 

Pojawia się w scenie, gdzie Jezus zapowiada trzykrotne zaparcia się Go przez Piotra oraz towarzyszy już samemu zapieraniu się Piotra.

 

 

Jezus im rzekł:

 

Wszyscy zwątpicie [we Mnie]. Jest bowiem napisane:

 

Uderzę Pasterza, a rozproszą się owce.

 

Lecz gdy powstanę, udam się przed wami do Galilei.

 

Na to rzekł Mu Piotr:

 

Choćby wszyscy zwątpili, to na pewno nie ja.

 

Odpowiedział mu Jezus:

 

Zaprawdę, powiadam ci: dzisiaj, tej nocy, zanim kogut dwa razy zapieje, ty trzy razy się Mnie wyprzesz.

 

Lecz on tym bardziej zapewniał:

 

Choćby mi przyszło umrzeć z Tobą, nie wyprę się Ciebie.

 

Wszyscy zresztą tak samo mówili.

 

Ewangelia Marka (Mk 14, 27-31)

 

 

 

Kiedy Piotr był na dole, na dziedzińcu, przyszła jedna ze służących najwyższego kapłana.

 

Zobaczywszy Piotra grzejącego się [przy ogniu], przypatrzyła mu się i rzekła:

 

I ty byłeś z tym Nazarejczykiem Jezusem.

 

Lecz on zaprzeczył, mówiąc:

 

Nie wiem i nie rozumiem, co mówisz.

 

I wyszedł na zewnątrz do przedsionka, a kogut zapiał.

 

Służąca, ujrzawszy go, znowu zaczęła mówić do tych, którzy tam stali:

 

To jest jeden z nich.

 

A on ponownie zaprzeczył.

 

Po chwili ci, którzy tam stali, mówili znowu do Piotra:

 

Na pewno jesteś jednym z nich, jesteś także Galilejczykiem.

 

Lecz on począł się zaklinać i przysięgać:

 

Nie znam tego człowieka, o którym mówicie.

 

I zaraz powtórnie zapiał kogut.

 

Wspomniał Piotr na słowa, które mu powiedział Jezus:

 

Pierwej, nim kogut dwa razy zapieje, trzy razy Mnie się wyprzesz.

 

I wybuchnął płaczem.

 

Ewangelia Marka (Mk 14, 66-72)

 

 

W polskim przekładzie tego na pierwszy rzut oka nie widać, albo raczej nie słychać.

 

Jednak Ewangelista używa tego samego greckiego słowa, na określenie wołania Jezusa i na pianie koguta.

 

Nim kogut dwa razy zawoła, trzy razy się Mnie wyprzesz.

 

Nauka jaką z tego rozważania biorę do swojego serca jest bardzo konkretna.

 

Jeśli nie usłyszę wołania Jezusa.

 

Jeśli nie odpowiem na wołanie Jezusa, które często przekazują mi ludzie posłani od Jezusa.

 

To przyjdzie taki dzień, takie trudne doświadczenia, że usłyszę już tylko wołanie koguta.

 

Pierwsze pianie będzie ostrzeżeniem.

 

Uważaj, bo nie słuchasz Jezusa, schodzisz z dobrej drogi i oddalasz się od Boga.

 

Drugie wołanie koguta oznajmi mi już mój totalny upadek i całkowite zaparcie się Jezusa.

 

To można nazwać ostatnim wołaniem.

 

Ostatnim wezwaniem do nawrócenia.

 

Ta chwila będzie kluczowa.

 

To co w tej chwili zrobię będzie decydowało o moim życiu.

 

I to nie jest przesadne określenie, jakaś tylko przenośnia, poetycka metafora.

 

Judasz, który uświadomił sobie, że zdradził Mesjasza, wydał na śmierć Zbawiciela i dawcę życia.

 

Poszedł i powiesił się. (Mt 27, 5)

 

Jednak to nie jest reakcja i wybór jakiego Jezus chce abym dokonał.

 

Piotr zreflektował się, zobaczył swój błąd, uznał swoją słabość, zobaczył, że jest pyszny, że jest grzesznikiem i wybuchnął płaczem.

 

Gorzko zapłakał nad swoją nędzą i niewiarą.

 

Te łzy były oznaką skruchy.

 

Uznał, że jest tylko słabym człowiekiem, że jest grzesznikiem.

 

Do tej prawdy potrzebuje dojść każdy z nas.

 

To jest chwila oczyszczenia, otwarcia uszu i serca na wołanie Jezusa.

 

Niedługo później, kiedy Piotr będąc z innymi uczniami na łodzi, słyszy, że to Jezus stoi na brzegu.

 

Natychmiast rzucił się w morze i wpław przypłynął do Jezusa.

 

Jego odpowiedź na wiadomość, że to jest Jezus, na wołanie Jezusa jest natychmiastowa i jednoznaczna.

 

Dokładnie taka sama jest reakcja i odpowiedź Bartymeusza na wołanie Jezusa.

 

Jezus przystanął i rzekł:

 

Zawołajcie go!

 

I przywołali niewidomego, mówiąc mu:

 

Bądź dobrej myśli, wstań, woła cię.

 

On zrzucił z siebie płaszcz, zerwał się i przyszedł do Jezusa. 

 

Ewangelia Marka (Mk 10, 50)

Napisz słowo od siebie. Włącz się w rozmowę.

Przeczytaj pozostałe Boże listy

arrow left
arrow right

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2013-2025 - FUNDACJA BOGActwo Rozwoju

Chrześcijańska Fundacja Rozwoju Osobistego i Duchowego