Wszelkie prawa zastrzeżone © 2013-2022 - FUNDACJA BOGActwo Rozwoju

Chrześcijańska Fundacja Rozwoju Osobistego i Duchowego

17 maja 2022
Oby się tak zespolili w jedno, aby świat poznał, żeś Ty Mnie posłał i żeś Ty ich umiłował tak, jak Mnie umiłowałeś. J 17, 23
16 maja 2022
A ty działasz czy tylko wiesz, że musisz coś w swoim życiu zrobić, ale…
12 maja 2022
Pewien człowiek wyprawił wielką ucztę i zaprosił wielu. Łk 14, 16
11 maja 2022
A skądże mi to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie? Łk 1, 43
10 maja 2022
Dobry pasterz daje życie swoje za owce. J 10, 11
09 maja 2022
Czy dasz sobie pozwolenie, aby przyjąć moc Ducha Świętego, kiedy nastanie jutro, czyli nowe dziś?
06 maja 2022
Wszystko, o co prosicie w modlitwie, stanie się wam, tylko wierzcie, że otrzymacie. Mk 11, 24
05 maja 2022
Ucisk wyrabia wytrwałość, a wytrwałość - wypróbowaną cnotę, wypróbowana zaś cnota - nadzieję.  Rz 5, 3-4

Przeczytaj pozostałe Boże listy

Napisz słowo od siebie. Włącz się w rozmowę.

Przeczytaj ostatnią część świadectwa Marty.

 

Jeśli ktoś by wątpił w Słowa Jezusa o wierze jak ziarnko gorczycy, która góry przenosi.

 

Albo jakby ktoś nie dowierzał, że modlitwa z wiarą to potężna broń, którą Bóg wysłuchuje i na którą odpowiada.

 

To niech przeczyta świadectwo Marty.

 

 

Na początek przeczytaj Słowo Jezusa, które w życiu Marty się wypełniło.

 

 

Zaprawdę, powiadam wam:

 

Jeśli będziecie mieć wiarę jak ziarnko gorczycy, powiecie tej górze:

 

„Przesuń się stąd tam!”, a przesunie się.

 

I nic nie będzie dla was niemożliwego.

 

Mt 17, 20

 

 

Zaprawdę, powiadam wam:

 

Kto powie tej górze: „Podnieś się i rzuć w morze”, a nie zwątpi w duszy, lecz wierzy, że spełni się to, co mówi, tak mu się stanie.

 

Dlatego powiadam wam:

 

Wszystko, o co prosicie w modlitwie, stanie się wam, tylko wierzcie, że otrzymacie.

 

Mk 11, 23-24

 

 

„Arku, przepraszam że się tak rozpisałam, chyba na nowo poczułam poryw wiary i nadziei, a na dowód tego że czasem udaje mi się to dobro bardzo wytęsknione, wyczekiwane jakoś przyciągnąć maleńkimi ziarnkami swojej wiary przytoczę jeszcze jeden przykład. Wątek ten z mojego życia był omodlony, bo polecany do modlitwy ludziom kościoła z mego otoczenia i nie tylko, przemyślany, przemedytowany na wszystkie możliwe sposoby. Chodziło o wieloletni problem z poczęciem dzieciątka w naszym małżeństwie, który również wynikał z mojej choroby. Po nieubłaganych diagnozach, że naturalnie nigdy nie zajdę w ciążę, dwukrotnej nieudanej próbie wspomaganego rozrodu wreszcie udało mi się naturalnie zajść w ciążę dopiero po ponad rocznym leczeniu lekiem, który był dopiero w badaniu klinicznym. Jednak sukcesu (na ten czas!) nie upatruję w samym leku ale mocnej i niezachwianej wierze, że tak się stanie, którą otrzymałam od Maryi po osobistym Zawierzeniu na Jasnej Górze. Nie potrafię opowiedzieć jak wielką łaskę wiary a także jakiejś nieziemskiej radości dostałam wtedy i jak bardzo wierzyłam modląc się, że to dzieciątko na pewno niedługo się pocznie w moim łonie. I tak się stało.. I nie muszę chyba pisać w jak wielką radość i euforię wpadliśmy razem z mężem na wieść o poczętym dzieciątku. Analizując tą sytuację z moim bratem, który jest takim domorosłym myślicielem - doszliśmy do przekonania, że wiara to naprawdę potężna broń dla nas tu na ziemi o ile potrafimy z niej skorzystać. Brat mi wtedy powiedział - "Marta, ten pociąg już jedzie- tobie pozostaje tylko do niego wsiąść" ....Zrozumiałam to bardzo dobrze - że jeśli z prawdziwą wiarą modlimy się o coś, co jest zgodne z Wolą Bożą to tak naprawdę już to mamy, bo Bóg chce nam dać ( tzn. daje) wiele łask tylko my tego nie widzimy, bo w to nie wierzymy i nie "wsiadamy do tego pociągu" A powinniśmy już dziękować Panu za to co dopiero ma się stać. Uwielbiać Pana!

 

 Niestety nie udało mi się tego błogosławionego stanu utrzymać, dzieciątko przestało się rozwijać....Do dziś nie potrafię wytłumaczyć skąd wtedy miałam taki ogromny pokój w sercu i nawet nie mogłam płakać z żałości i żałoby.

 

 

Arku z serca Cię pozdrawiam

 

Alleluja!

 

Z Panem Bogiem 

 

 

Marta”

 

 

Przeczytałeś całe świadectwo Marty?

 

Poprzednie części również?

 

 

Napisz mi proszę co Cię najbardziej poruszyło w tym świadectwie.

 

 

Masz podobne doświadczenia pełne wiary, nadziei i wysłuchanych modlitw?

 

Napisz i prześlij mi proszę również swoje świadectwo.

 

 

A może wręcz odwrotnie?

 

Przechodzisz obecnie kryzys swojej wiary, dopadają Cię zwątpienia?

 

Nie widzisz działania Boga w swoim życiu?

 

Tym bardziej do mnie napisz, bardzo Cię proszę.

 

Nie jesteś w tym sam.

 

Napisz do mnie.

 

Wyrzuć z siebie to wszystko co do tej pory głęboko skrywałeś w swoim sercu.

 

Poczuj jak z każdym słowem uwalnia się Twoje serce.

 

Na nowo poczuj poryw wiary i nadziei…

 

 

A taka jest pełna ufność, którą w Nim pokładamy,

 

że gdy Go prosimy o to, co zgadza się z Jego wolą, On nas wysłuchuje.

 

Jeśli więc wiemy, że nas wysłuchuje, gdy Go prosimy,

 

wiemy też, że spełni to, czego oczekujemy.

 

1J 5, 14-15

 

 

Miłością ożywiany, nadzieją rozpalany, wiarą porwany z odwagą, radością i mocą Ducha Świętego pełnij Wolę Boga w codzienności

 

Gorąco Cię pozdrawiam

Arek

 

Odkrywam dla Ciebie Słowo Boga w codzienności

 

 

06 maja 2022

Agata Skoczylas

O mnie...

Agata Skoczylas

Wszystko, o co prosicie w modlitwie, stanie się wam, tylko wierzcie, że otrzymacie.

Mk 11, 24

… na nowo poczułam poryw wiary i nadziei…

12 358 62 87

kontakt@bogactworozwoju.pl