Odkryj głęboką symbolikę walki Dawida z Goliatem swojej codzienności

Co wolno: Życie uratować czy zabić?

Agata Skoczylas

Agata Skoczylas

O mnie...

21 stycznia 2026

Pokój i Radość!

 

 

Dziś w pierwszym czytaniu mamy jedną z najbardziej znanych historii Starego Testamentu. Walka Dawida z Goliatem stała się powszechnym obrazem w świecie. Mały i słaby może pokonać dużego i silnego.

 

Tym małym i słabym jesteśmy my, Ty i ja. Codziennie stajemy do tej walki z tym dużym i silnym Goliatem. Kim jest w naszej codzienności ten Goliat? To pierwsze ważne pytanie, na które potrzebujemy znaleźć odpowiedź.

 

Czasem ktoś pójdzie głębiej w odczytaniu przesłania tej historii. Zwracając uwagę, że potrzeba zastosować inną metodę i sposób walki niż ten dużo większy i silniejszy, żeby go pokonać. Nie możemy wyjść na pole walki na warunkach tego większego i silniejszego. Nie mamy żadnych szans w otwartej wymianie ciosów.

 

Ludzie wierzący oczywiście zobaczą w tej scenie pomoc Boga i Jego interwencję. Dawid mówi wprost, że idzie do walki w imię Pana Zastępów. Podejmuje się walczyć, ponieważ pokłada pełne zaufanie w Bogu. Wierzy głęboko, że Bóg jest z nim. Staje do walki z niewzruszoną nadzieją, że to sam Bóg walczy i pokona przeciwnika.

 

Skąd jednak bierze się w sercu Dawida tak wielka wiara, to pełne zaufanie i głęboka nadzieja?

 

To możemy odkryć i poznać, kiedy wejdziemy w tą historię jeszcze głębiej. Bardzo rzadko ktokolwiek idzie tak głęboko, żeby odkryć i poznać te zwycięskie narzędzia walki ukryte tu w niezwykłych symbolach.

 

Przeczytaj teraz opis tej walki i zobacz czym walczy Dawid i poznaj dzięki czemu zwycięża.

 

 

Czytanie z Pierwszej Księgi Samuela (1 Sm 17, 32-33. 37. 40-51)

 

Dawid rzekł do Saula: «Niech niczyje serce się nie trapi! Twój sługa pójdzie stoczyć walkę z tym Filistynem». Saul odpowiedział Dawidowi: «To niemożliwe, byś stawił czoło temu Filistynowi i walczył z nim. Ty jesteś jeszcze chłopcem, a on wojownikiem od młodości».

 

Powiedział Dawid: «Pan, który wyrwał mnie z łap lwów i niedźwiedzi, wybawi mnie również z ręki tego Filistyna». Rzekł więc Saul do Dawida: «Idź, niech Pan będzie z tobą!»

 

Wziął w rękę swój kij, wybrał sobie pięć gładkich kamieni ze strumienia, włożył je do torby pasterskiej, którą miał, i do kieszeni, a z procą w ręce skierował się ku Filistynowi.

 

Filistyn przybliżał się coraz bardziej do Dawida, a giermek jego szedł przed nim. Gdy Filistyn popatrzył i przyjrzał się Dawidowi, wzgardził nim dlatego, że był młodzieńcem, i to rudym, o pięknej powierzchowności. I rzekł Filistyn do Dawida: «Czyż jestem psem, że przychodzisz do mnie z kijem?» Złorzeczył Filistyn Dawidowi, przyzywając na pomoc swoich bogów. Filistyn zawołał do Dawida: «Przybliż się tylko do mnie, a ciało twoje oddam ptakom podniebnym i dzikim zwierzętom».

 

Dawid odrzekł Filistynowi: «Ty idziesz na mnie z mieczem, dzidą i zakrzywionym nożem, ja zaś idę na ciebie w imię Pana Zastępów, Boga wojsk izraelskich, którym urągałeś. Dziś właśnie wyda cię Pan w moje ręce, pokonam cię i utnę ci głowę. Dziś oddam trupy wojsk filistyńskich na żer ptactwu podniebnemu i dzikim zwierzętom: niech się przekona cały świat, że Bóg jest w Izraelu. Niech wiedzą wszyscy zebrani, że nie mieczem ani dzidą Pan ocala. Ponieważ jest to wojna Pana, On więc wyda was w nasze ręce».

 

I oto, gdy wstał Filistyn, szedł, zbliżając się coraz bardziej ku Dawidowi, Dawid również pobiegł szybko na pole walki naprzeciw Filistynowi.

 

Potem sięgnął Dawid do torby pasterskiej i wyjąwszy z niej kamień, wyrzucił go z procy, trafiając Filistyna w czoło, tak że kamień utkwił w czole, i Filistyn upadł twarzą na ziemię.

 

Tak to Dawid odniósł zwycięstwo nad Filistynem procą i kamieniem; trafił Filistyna i zabił go, nie mając w ręku miecza.

 

Dawid podbiegł i stanął nad Filistynem, chwycił jego miecz i dobywszy z pochwy, dobił go; odrąbał mu głowę. Gdy spostrzegli Filistyni, że ich wojownik zginął, rzucili się do ucieczki.

 

 

Dawid bierze do walki kij, procę i pięć gładkich kamieni wyjętych ze strumienia.

 

W tych symbolach ukryta jest odpowiedź na to pytanie.

Skąd bierze się w sercu Dawida tak wielka wiara, to pełne zaufanie i głęboka nadzieja?

 

Odkryj głęboką symbolikę walki Dawida z Goliatem w swojej codzienności.

 

Żeby te bardzo ważne odpowiedzi głębiej i mocniej zapisały się w Twoim sercu, spróbuj na początek, sam na nie dziś odpowiedzieć. Możesz mi napisać w odpowiedzi, jak Ty odczytujesz te symbole: Goliata, Twojej codziennej walki z nim, kija, procy i pięciu gładkich kamieni.

 

W kolejnych listach znajdziesz moje odpowiedzi na te pytania.

 

 

Nie możemy przejść obojętnie i pójść dalej nie zwracając uwagi na dzisiejszy Psalm. Ponieważ dziś kilkakrotnie w refrenie powtarza się Skała naszej Obietnicy.

 

Pozwolę sobie to słowo Opoka, które występuje w tym tłumaczeniu Psalmu zamienić na jej dosłowne hebrajskie, a tak bliskie mojemu i mam nadzieje również Twojemu sercu słowo Skała.

 

 

Psalm (Ps 144 (143), 1b-2. 9-10 (R.: 1b))

 

Błogosławiony Pan, Skała moja

 

Błogosławiony Pan, Skała moja,

On moje ręce zaprawia do walki,

moje palce do bitwy.

On mocą i warownią moją, osłoną moją i moim wybawcą,

moją tarczą i schronieniem, On, który mi poddaje ludy.

 

Błogosławiony Pan, Skała moja

 

Boże, będę Ci śpiewał pieśń nową,

grać Ci będę na harfie o dziesięciu strunach.

Ty królom dajesz zwycięstwo,

Ty wyzwoliłeś Dawida, swego sługę.

 

Błogosławiony Pan, Skała moja

 

 

Zajrzyjmy jeszcze do dzisiejszej Ewangelii.

 

Słowa Ewangelii według Świętego Marka (Mk 3, 1-6)

 

W dzień szabatu Jezus wszedł do synagogi. Był tam człowiek, który miał uschniętą rękę. A śledzili Go, czy uzdrowi go w szabat, żeby Go oskarżyć.

 

On zaś rzekł do człowieka z uschłą ręką: «Podnieś się na środek!»

 

A do nich powiedział: «Co wolno w szabat: uczynić coś dobrego czy coś złego? Życie uratować czy zabić?»

 

Lecz oni milczeli. Wtedy spojrzawszy na nich dokoła z gniewem, zasmucony z powodu zatwardziałości ich serc, rzekł do człowieka: «Wyciągnij rękę!» Wyciągnął, i ręka jego stała się znów zdrowa.

 

A faryzeusze wyszli i ze zwolennikami Heroda zaraz się naradzali przeciwko Niemu, w jaki sposób Go zgładzić.

 

 

To jest dla mnie nie pojęte. Jak widząc, że Jezus robi coś dobrego. Chyba każdy z nas uzna, bez naciągania i subiektywnej interpretacji, bardzo obiektywnie patrząc, że Jezus uzdrawiając człowieka chorego, naprawdę robi coś dobrego. Może nawet ratuje jego dobre życie, aby mógł z niego czerpać w pełni.

 

Obłudnicy i zwolennicy egoistycznej władzy widzą jednak w tym dobrym działaniu powód, aby zgładzić Jezusa.

 

Niestety i dziś nie brakuje ludzi z tak zatwardziałymi sercami, że nawet dobry czyn nie jest w stanie skruszyć ich serc i zmienić ich myślenia.

 

Goliat też miał zatwardziałe serce i nie sięgał do jego głębi. Nie rozeznawał w sercu co jest dobre a co złe, co da mu dobre życie, a co przyniesie mu tylko śmierć. W swoim pełnym pychy i wyniosłości myśleniu został ugodzony prosto w czoło. Centrum jego płytkiego, czysto ludzkiego zmysłowego i egoistycznego myślenia. Dumnie i wysoko wynosząc swoją twarz, padł nią prosto na ziemię. Ostatecznie tracąc głowę od swojego miecza, w którym upatrywał swoją siłę.

Napisz słowo od siebie. Włącz się w rozmowę.

Przeczytaj pozostałe Boże listy

arrow left
arrow right

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2013-2026 - FUNDACJA BOGActwo Rozwoju

Chrześcijańska Fundacja Rozwoju Osobistego i Duchowego