|
Pokój i Radość!
Słowa Ewangelii według Świętego Marka (Mk 1, 21-28)
W Kafarnaum Jezus w szabat wszedł do synagogi i nauczał.
Zdumiewali się Jego nauką: uczył ich bowiem jak ten, który ma władzę, a nie jak uczeni w Piśmie.
Był właśnie w ich synagodze człowiek opętany przez ducha nieczystego. Zaczął on wołać:
«Czego chcesz od nas, Jezusie Nazarejczyku? Przyszedłeś nas zgubić. Wiem, kto jesteś: Święty Boga».
Lecz Jezus rozkazał mu surowo: «Milcz i wyjdź z niego! »
Wtedy duch nieczysty zaczął nim miotać i z głośnym krzykiem wyszedł z niego.
A wszyscy się zdumieli, tak że jeden drugiego pytał:
«Co to jest? Nowa jakaś nauka z mocą. Nawet duchom nieczystym rozkazuje i są Mu posłuszne».
I wnet rozeszła się wieść o Nim wszędzie po całej okolicznej krainie galilejskiej.
Po dłuższym rozważaniu tej Ewangelii, zacząłem się zastanawiać w kontekście chociażby naszego wczorajszego spotkania online.
Czy tej nauki Jezusa, którą głosi z mocą, władzą i autorytetem, czyniąc swoim Słowem wielkie znaki i cuda. Czy ja w swoim dzieleniu się Słowem i nauką Jezusa na spotkaniach i w listach. Czy ja tej nauki Jezusa i Słowa Boga nie pozbawiam mocy?
Robert powiedział również wczoraj, Kasia poparła, a pozostali nie zaprzeczyli, że trudne jest to co mówię. Miałem tą świadomość, co otwarcie przyznałem, że w swojej słabości, dość nieudolnie próbowałem przekazać tą ważną naukę Jezusa.
Jezus od początku swojej działalności głoszenia wzywał do radykalnej zmiany myślenia. Do głębokiej wiary w Ewangelię. Do całkowitego zaufania Słowu Dobrej Nowiny, którą przyszedł głosić. Do przyjęcia Słów Jego nauki w głębi swojego serca. Do odrzucenia tych rwących się co chwila starych schematów myślenia i działania. Do radykalnego odpowiedzenia na to Słowo swoją osobistą decyzją podjętą w głębi serca, zostawienia wszystkiego i pójściu za Jezusem. Do odwrócenia się od tego co przyziemne, doczesne i pełnemu nawróceniu się ku Jezusowi.
Jak Maryja zadała pytanie Aniołowi Gabrielowi, który zwiastował jej, że urodzi Jezusa, Syna Bożego. Robert również zadał to samo pytanie: Jakże się to stanie? Jakże się to stanie, skoro nie znam męża?
Jakże, się to wszystko, ta cała radykalna przemiana mojego myślenia, patrzenia, reagowania, decydowania, działania, może we mnie, w moim życiu stać i wydarzyć? Jak?
Jeżeli zadajesz pytania: Jakże? Jak? W jaki sposób?
Nie pytasz Czy? Ale Jak? To znaczy, że już wykonałeś wielki przewrót w swoim myśleniu i nawróceniu. Wierzysz, że to się stanie, tylko Ty dziś jeszcze nie wiesz Jak? W jaki sposób? Ale wierzysz, że to, co mówi Jezus się stanie. Że te wszystkie wielkie obietnice Boga wydarzą się w Twoim życiu.
To jest wiara i zaufanie, o które chodzi Jezusowi, abyśmy mieli taką wiarę w Ewangelię, że Słowo Boga jest prawdziwe, a nauka Jezusa ma moc w pełni odmienić całe Twoje życie. Uwierz, że Dobra Nowina może wypełnić się w Tobie i całkowicie, do głębi przemienić Ciebie.
Dzisiejsze pierwsze czytanie potwierdza, że Bóg i Jego Słowo mają taką moc czynienia wielkich cudów w Twoim życiu. Również Psalm, który jest w rzeczywistości modlitwą Anny. Jej wychwaleniem Boga za to, że uczynił cud i urodziła syna, Samuela. Między innymi z tej modlitwy Anny, Maryja zaczerpnęła Słowa do swojej modlitwy Magnificat. Uwielbia w niej Boga za cud poczęcia w jej łonie Jezusa.
Na spotkaniu Julita podzieliła się podobnym cudem. Ten cud wydarzył się nie setki lat temu, lecz całkiem niedawno. Jej znajoma długo nie mogła zajść w ciążę o co modliła się z wiarą. Bóg odpowiedział na jej prośby w obfitości, tak że w wieku 40 lat urodziła trojaczki.
Czytanie z Pierwszej Księgi Samuela (1 Sm 1, 9-20)
Gdy w Szilo skończono ucztę po ofierze, Anna wstała. A kapłan Heli siedział na krześle przed bramą przybytku Pańskiego. Ona zaś smutna na duszy zanosiła do Pana modlitwy i płakała rzewnie. Złożyła również ślub, mówiąc:
«Panie Zastępów! Jeżeli łaskawie wejrzysz na poniżenie służebnicy twojej i wspomnisz na mnie, i nie zapomnisz służebnicy twojej, i dasz mi potomka płci męskiej, to oddam go Panu po wszystkie dni jego życia, a brzytwa nie dotknie jego głowy».
Gdy tak żarliwie się modliła przed obliczem Pana, Heli przyglądał się jej ustom. Anna zaś mówiła tylko w głębi swego serca, poruszała wargami, lecz głosu nie było słychać. Heli sądził, że była pijana. Heli odezwał się do niej: «Dokąd będziesz pijana? Wytrzeźwiej od wina!»
Anna odrzekła: «Nie, panie mój. Jestem nieszczęśliwą kobietą, a nie upiłam się winem ani sycerą. Wylałam duszę moją przed Panem. Nie uważaj swej służebnicy za córkę Beliala, gdyż z nadmiaru zmartwienia i boleści duszy mówiłam cały czas».
Heli odpowiedział: «Idź w pokoju, a Bóg Izraela niech spełni prośbę, jaką do Niego zaniosłaś».
Odpowiedziała: «Obyś darzył życzliwością twoją służebnicę!» I odeszła ta kobieta: jadła i nie miała już twarzy tak smutnej jak przedtem.
Wstali o zaraniu i oddawszy pokłon Panu, wrócili i udali się do domu swego w Rama. Elkana zbliżył się do swojej żony, Anny, a Pan wspomniał na nią. Anna poczęła i po upływie dni urodziła syna, i nazwała go imieniem Samuel, ponieważ mówiła: «Uprosiłam go u Pana».
Po wypełnieniu przez Annę ślubów złożonych Panu i oddaniu Bogu swojego syna. Czytamy o tym w kolejnym fragmencie Pierwszej Księgi Samuela (1Sm 1, 21-28).
Anna modli się słowami, których fragmenty mamy w dzisiejszym Psalmie.
Ta modlitwa Anny jest tak piękna, że przytaczam ją poniżej w całości. Wiele wersetów tej modlitwy jest pełnych paradoksów, nasuwają mi na myśl osiem Błogosławieństw Jezusa z Kazania na Górze.
W Lekcjonarzu z całej modlitwy mamy wyjęty między innymi werset mówiący o Skale, którą jest Bóg. A pamiętasz obietnicę, którą Jezus dał naszej Społeczności? Jezus dał nam Słowo obietnicy, że zbuduje naszą Społeczność na Skale, której żadne siły zła nie pokonają, ani inne przeciwności nie zniszczą. Słowa tej modlitwy przypominają mi, że radość, siła, moc, świętość, dobre uczynki, rodzenie dobrych owoców i samo życie, nie bierze się z nas, ale wszystko to pochodzi od Boga i jest darem Pana.
Raduje się me serce w Panu, moc moja wzrasta dzięki Panu, rozwarły się me usta na wrogów moich, gdyż cieszyć się mogę Twoją pomocą. Nikt tak święty jak Pan, prócz Ciebie nie ma nikogo, nikt taką Skałą jak Bóg nasz. Nie mówcie więcej słów pełnych pychy, z ust waszych niech nie wychodzą słowa wyniosłe, bo Pan jest Bogiem wszechwiedzącym: On waży uczynki. Łuk mocarzy się łamie, a słabi przepasują się mocą, za chleb najmują się syci, a głodni [już] odpoczywają, niepłodna rodzi siedmioro, a wielodzietna więdnie. To Pan daje śmierć i życie, wtrąca do Szeolu i zeń wyprowadza. Pan uboży i wzbogaca, poniża i wywyższa. Z pyłu podnosi biedaka, z barłogu dźwiga nędzarza, by go wśród możnych posadzić, by dać mu tron zaszczytny. Do Pana należą filary ziemi: na nich świat położył. On ochrania stopy pobożnych. Występni zginą w ciemnościach, bo nie [swoją] siłą człowiek zwycięża. Pan wniwecz obraca opornych: przeciw nim grzmi na niebiosach. Pan osądza krańce ziemi, On daje potęgę królowi, wywyższa moc swego pomazańca.
--- |
|
|
|
Dziś we wtorek, 13 stycznia o godzinie 8:00 w Sanktuarium Jana Pawła II w Krakowie została odprawiona Msza Święta w intencji całej naszej Społeczności BOGActwa Rozwoju o Boże błogosławieństwo i pełnienie Woli Boga w codzienności.
Dziękujemy, że włączyłeś się duchowo w naszą wspólną modlitwę. |
Napisz słowo od siebie. Włącz się w rozmowę.
Wszelkie prawa zastrzeżone © 2013-2026 - FUNDACJA BOGActwo Rozwoju
Chrześcijańska Fundacja Rozwoju Osobistego i Duchowego