Wszelkie prawa zastrzeżone © 2013-2022 - FUNDACJA BOGActwo Rozwoju

Chrześcijańska Fundacja Rozwoju Osobistego i Duchowego

27 września 2022
Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie. J 2, 5
26 września 2022
Ten, kto wierzy, że Jezus jest Synem Bożym? 1J 5, 5b
23 września 2022
Zwycięzcy dam zasiąść ze Mną na moim tronie, jak i Ja zwyciężyłem i zasiadłem z mym Ojcem na Jego tronie. Ap 3, 21
22 września 2022
Nie przyszedłem powołać sprawiedliwych, ale grzeszników. Mt 9, 13
20 września 2022
Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie. J 2, 5
20 września 2022
Wszystkie troski wasze przerzućcie na Niego, gdyż Jemu zależy na was. 1P 5, 7
16 września 2022
Zesłał (Pan) swoje słowo, aby ich uleczyć, i ocalił ich od zagłady. Ps 107, 20

Przeczytaj pozostałe Boże listy

Napisz słowo od siebie. Włącz się w rozmowę.

Odkryj swoją godność umiłowanego Dziecka Boga.

 

Uwierz głęboko w sercu, że Tata Niebieski kocha Cię bezgranicznie i bezwarunkowo.

 

To pierwszy duży krok.

 

Do czego?

 

Po co masz zrobić ten pierwszy duży krok?

 

Co Ci da jego zrobienie?

 

 

Być może znalazłeś się w takim miejscu swojej życiowej historii, że potrzebujesz całkowitego odnowienia swojego życia.

 

A jeśli nawet nie zmiany całego życia, to czujesz, że są takie obszary, które wymagają przemiany na lepsze.

 

Może nie raz już próbowałeś coś w swoim życiu zmienić.

 

Jednak Twoje starania nie przyniosły trwałego skutku.

 

 

Ja próby zmiany czegoś w swoim życiu podejmowałem wielokrotnie przez 37 lat.

 

Nie było roku w którym nie próbowałbym czegoś poprawić w sobie, polepszyć w swoim życiu.

 

Zazwyczaj były to postanowienia noworoczne, albo związane z dniem urodzin albo, że coś nowego, lepszego zacznie się po urlopie, po światach itp.

 

Aż w końcu przyszedł taki dzień, żaden wyjątkowy, taki zwyczajny dzień w styczniu 2013 roku.

 

W tym dniu w moim życiu zaczęła się prawdziwa radykalna i co najważniejsze trwała droga mojej przemiany i zmiany mojego życia.

 

W tedy tego jeszcze nie wiedziałem, dopiero po latach uświadomiłem sobie, że tamtego zimowego dnia prawdziwie głęboko w sercu… uwierzyłem.

 

 

Uwierzyłem, że nie jestem sam.

 

Choć miałem ukochaną osobę obok siebie, to czułem, że czegoś mi brakuje.

 

Wielu ludzi, szczególnie mężczyzn, kobiety może w mniejszym stopniu, ale również popełniają w tym momencie ten sam błąd.

 

Jaki?

 

Szukają miłości u innych ludzi, zmieniają partnerów jak rękawiczki albo jednocześnie próbują wypełnić to puste miejsce kilkoma miłostkami naraz.

 

Inni w poszukiwaniu szczęścia uciekają w pracę, hobby, alkohol i inne używki.

 

Po kilku latach uświadamiają sobie, że nie tylko szczęścia, a tym bardziej miłości nie odnaleźli, ale są jeszcze bardziej samotni niż wcześniej.

 

Serce mają jeszcze bardziej puste niż kiedykolwiek.

 

 

Co roku podczas Wigilii Paschalnej odnawiamy przyrzeczenia chrzcielne.

 

Dlaczego?

 

Bo tak łatwo zapominamy.

 

O czym?

 

O tym, że poprzez chrzest zostałeś Dzieckiem Boga.

 

Dostąpiłeś wielkiego wyniesienia do godności umiłowanego Dziecka Taty Niebieskiego.

 

I tylko Bóg może przepełnić Twoje serce tą miłością, której poszukujesz całe życie.

 

Nikt i nic nie jest w stanie nawet w małym procencie dać Ci tyle miłości co Bóg Ojciec.

 

Całe życie czekasz na miłość, a ta prawdziwa, jedyna miłość już do Ciebie przyszła wiele lat temu.

 

 

Ja po 37 latach życia, a było to ponad już 9 lat temu na nowo odkryłem, że jestem Dzieckiem Boga.

 

Doświadczyłem osobiście jak Bóg dotyka mojego serca swoją miłością.

 

W Bogu odnalazłem źródło prawdziwej miłości.

 

Kiedy się na tą miłość Boga w pełni otworzyłem to zobaczyłem jak wielkie mam szczęście.

 

Napełniony miłością Boga inaczej spojrzałem na cały świat.

 

Nic nagle się wokół mnie nie zmieniło, a jednak jakby zmieniło się wszystko.

 

Uświadomiłem sobie, że kobieta która jest przy moim boku już od wielu lat jest największą miłością mojego życia.

 

Ona się nie zmieniła, nic wokół mnie się nie zmieniło, nawet ja się nie zmieniłem.

 

Jedyna różnica jaka nastąpiła to… uwierzyłem, że mam Tatę, który mnie kocha.

 

Zobaczyłem, że jestem Dzieckiem Boga Ojca.

 

 

To był pierwszy wielki krok w moim życiu.

 

Tym krokiem wszedłem na drogę zmiany, która trwa po dziś dzień i nie zamierzam się na niej zatrzymać.

 

Dziś wiem, że jakąkolwiek zmianę chcę przeprowadzić w swoim życiu to muszę zaczynać od początku.

 

Czyli?

 

Na początku jest zawsze Słowo Boga.

 

Ono mi przypomina kim jestem, jak wielką godność Dziecka Boga w sobie noszę.

 

Ta perspektywa nie pozwala mi zbłądzić.

 

Nie zaczynam niczego co nie jest zgodne z Tym w co głęboko wierzę.

 

Nie robię kroku jeśli mogłoby to spowodować, że zamknę swoje serce na miłość Boga.

 

 

Chcesz coś zmienić w swoim życiu?

 

Zacznij od tego pierwszego wielkiego kroku… uwierz, ze Bóg Tata bardzo Cię kocha.

 

To jest pierwszy krok i jestem świadomy, że dla wielu, być może i dla Ciebie, może to być bardzo trudny krok do zrobienia.

 

Nie mówiąc już o kolejnych dwóch.

 

 

Bo nie chodzi tylko o wypowiedzenie słowa… wierzę.

 

Za tym słowem ma iść prawdziwa wiara, płynąca z głębi Twojego serca.

 

Wierzę, że mam w Bogu umiłowanego Tatusia.

 

Wierzę, że Bóg nadał mi wielką godność Dziecka Boga.

 

Wierzę, że Bóg mnie kocha, miłością bezgraniczną i bezwarunkową.

 

 

Jak taką wiarę w swoim sercu wzbudzić?

 

Jak w tej wierze i miłości trwać przez kolejne lata i nie zwątpić?

 

O tym będę jeszcze do Ciebie pisał w kolejnych listach.

 

 

Dziś na koniec Słowo Boga o miłości i wierze.

 

Teraz tak naprawdę zaczyna się to co najważniejsze w tym liście.

 

Ten fragment z Listu św. Jana w Biblii Jerozolimskiej zatytułowany jest:

 

U ŻRÓDEŁ MIŁOSCI I WIARY

 

 

Umiłowani, miłujmy się wzajemnie, ponieważ miłość jest z Boga, a każdy, kto miłuje, narodził się z Boga i zna Boga.

 

Kto nie miłuje, nie zna Boga, bo Bóg jest miłością.

 

W tym objawiła się miłość Boga ku nam, że zesłał Syna swego Jednorodzonego na świat, abyśmy życie mieli dzięki Niemu.

 

W tym przejawia się miłość, że nie my umiłowaliśmy Boga, ale że On sam nas umiłował i posłał Syna swojego jako ofiarę przebłagalną za nasze grzechy.

 

Umiłowani, jeśli Bóg tak nas umiłował, to i my winniśmy się wzajemnie miłować.

 

Nikt nigdy Boga nie oglądał.

 

Jeżeli miłujemy się wzajemnie, Bóg trwa w nas i miłość ku Niemu jest w nas doskonała.

 

Poznajemy, że my trwamy w Nim, a On w nas, bo udzielił nam ze swego Ducha.

 

My także widzieliśmy i świadczymy, że Ojciec zesłał Syna jako Zbawiciela świata.

 

Jeśli ktoś wyznaje, że Jezus jest Synem Bożym, to Bóg trwa w nim, a on w Bogu.

 

Myśmy poznali i uwierzyli miłości, jaką Bóg ma ku nam.

 

Bóg jest miłością: kto trwa w miłości, trwa w Bogu, a Bóg trwa w nim.

 

Przez to miłość osiąga w nas kres doskonałości, iż będziemy mieli pełną ufność w dzień sądu, ponieważ tak, jak On jest [w niebie], i my jesteśmy na tym świecie.

 

W miłości nie ma lęku, lecz doskonała miłość usuwa lęk, ponieważ lęk kojarzy się z karą.

 

Ten zaś, kto się lęka, nie wydoskonalił się w miłości.

 

My miłujemy [Boga], ponieważ Bóg sam pierwszy nas umiłował.

 

Jeśliby ktoś mówił: Miłuję Boga, a brata swego nienawidził, jest kłamcą, albowiem kto nie miłuje brata swego, którego widzi, nie może miłować Boga, którego nie widzi.

 

Takie zaś mamy od Niego przykazanie, aby ten, kto miłuje Boga, miłował też i brata swego.

 

Każdy, kto wierzy, że Jezus jest Mesjaszem, z Boga się narodził; i każdy miłujący Tego, który dał życie, miłuje również tego, kto życie od Niego otrzymał.

 

Po tym poznajemy, że miłujemy dzieci Boże, gdy miłujemy Boga i wypełniamy Jego przykazania,

 

albowiem miłość względem Boga polega na spełnianiu Jego przykazań, a przykazania Jego nie są ciężkie.

 

Wszystko bowiem, co z Boga zrodzone, zwycięża świat; tym właśnie zwycięstwem, które zwyciężyło świat, jest nasza wiara.

 

A któż zwycięża świat, jeśli nie ten, kto wierzy, że Jezus jest Synem Bożym?

 

Jezus Chrystus jest Tym, który przyszedł przez wodę i krew, i Ducha, nie tylko w wodzie, lecz w wodzie i we krwi.

 

Duch daje świadectwo, bo Duch jest prawdą.

 

Trzej bowiem dają świadectwo:

 

Duch, woda i krew, a ci trzej w jedno się łączą.

 

Jeśli przyjmujemy świadectwo ludzi - to świadectwo Boże więcej znaczy, ponieważ jest to świadectwo Boga, które dał o swoim Synu.

 

Kto wierzy w Syna Bożego, ten ma w sobie świadectwo Boga; kto nie wierzy Bogu, uczynił Go kłamcą, bo nie uwierzył świadectwu, jakie Bóg dał o swoim Synu.

 

A świadectwo jest takie: że Bóg dał nam życie wieczne, a to życie jest w Jego Synu.

 

Ten, kto ma Syna, ma życie, a kto nie ma Syna Bożego, nie ma też i życia.

 

O tym napisałem do was, którzy wierzycie w imię Syna Bożego, abyście wiedzieli, że macie życie wieczne.

 

1J 4,7 – 5,13

 

 

 

Miłością ożywiany z odwagą, radością i mocą Ducha Świętego pełnij Wolę Boga w codzienności

 

Gorąco Cię pozdrawiam

Arek

 

Odkrywam dla Ciebie Słowo Boga w codzienności

25 kwietnia 2022

Agata Skoczylas

O mnie...

Agata Skoczylas

W miłości nie ma lęku, lecz doskonała miłość usuwa lęk,

1J 4, 18a

Zrób ten pierwszy wielki krok na drodze miłości i wiary. Odkryj...