Pokój i Radość!
Dziś w pierwszym czytaniu z Dziejów Apostolskich usłyszymy słynną przemowę Piotra na greckim Areopagu.
Usłyszymy dziś w tym Słowie dwa niezwykle ważne wezwania Pawła, kluczowe dla życia każdego z nas.
Pierwsze mówi o tym, co mamy robić. Jaki jest cel naszego życia?
Drugie o tym czego mamy nie robić.
Szczególnie to drugie mnie dziś poruszyło, bo po raz pierwszy zwróciłem na ten szczegół uwagę w tym tekście.
Czytanie z Dziejów Apostolskich (Dz 17, 15. 22 – 18, 1)
W owych dniach ci, którzy towarzyszyli Pawłowi, zaprowadzili go aż do Aten i odjechali, otrzymawszy polecenie dla Sylasa i Tymoteusza, aby czym prędzej przybyli do niego.
Stanąwszy w środku Areopagu, Paweł przemówił: «Mężowie ateńscy, widzę, że jesteście pod każdym względem bardzo religijni. Przechodząc bowiem i oglądając wasze świętości jedną po drugiej, znalazłem też ołtarz z napisem: „Nieznanemu Bogu”. Ja wam głoszę to, co czcicie, nie znając. Bóg, który stworzył świat i wszystko, co w nim istnieje, On, który jest Panem nieba i ziemi, nie mieszka w świątyniach ręką zbudowanych i nie odbiera posługi z rąk ludzkich, jak gdyby czegoś potrzebował, bo sam daje wszystkim życie i tchnienie, i wszystko. On z jednego człowieka wywiódł cały rodzaj ludzki, aby zamieszkiwał całą powierzchnię ziemi. Określił im właściwe czasy i granice zamieszkania, aby szukali Boga; może dotkną Go i znajdą niejako po omacku. Bo w rzeczywistości jest On niedaleko od każdego z nas. W Nim bowiem żyjemy, poruszamy się i jesteśmy, jak to powiedzieli niektórzy z waszych poetów: „Jesteśmy bowiem z jego rodu”. Będąc więc z rodu Bożego, nie powinniśmy sądzić, że Bóstwo jest podobne do złota albo do srebra, albo do kamienia, wytworu rąk i myśli człowieka. Nie biorąc pod uwagę czasów nieświadomości, wzywa Bóg teraz wszędzie i wszystkich ludzi do nawrócenia, dlatego że wyznaczył dzień, kiedy to sprawiedliwie będzie sądzić świat przez Człowieka, którego na to przeznaczył, po uwierzytelnieniu Go wobec wszystkich przez wskrzeszenie Go z martwych».
Gdy usłyszeli o zmartwychwstaniu, jedni się wyśmiewali, a inni powiedzieli: «Posłuchamy cię o tym innym razem ». Tak Paweł ich opuścił. Niektórzy jednak przyłączyli się do niego i uwierzyli. Wśród nich Dionizy Areopagita i kobieta imieniem Damaris, a z nimi inni.
Potem opuścił Ateny i przybył do Koryntu.
Co mamy robić?
Jaki jest cel naszego życia?
Paweł mówi, że Bóg stworzył cały świat i wszystko co istnieje dla człowieka. Bóg daje nam życie i tchnienie życia, abyśmy przez całe życie na ziemi czynili to jedno. Określił granice naszego zamieszkania i wyznaczył każdemu czas życia, aby poświęcił się temu jednemu zadaniu.
Jakiemu?
Żeby znaleźć na to odpowiedź, zobaczmy najpierw czego mamy nie robić. Mówi o tym Paweł w tym zdaniu:
Będąc więc z rodu Bożego, nie powinniśmy sądzić, że Bóstwo jest podobne do złota albo do srebra, albo do kamienia, wytworu rąk i myśli człowieka.
Dziś po raz pierwszy zwróciłem szczególną uwagę na to ostatnie Słowo. Bóg nie jest podobny do wytworu myśli człowieka.
Większość z ludzi zapewne łatwo przyzna, że Bogiem nie jest żadna figurka ze srebra, ani krzyż, choćby był ulany ze szczerego złota. Bogiem nie jest najpiękniej wyrzeźbiony z marmuru Jezus. Każdy chyba przyzna bez trudności, że Bogiem nie jest żaden wytwór rąk człowieka.
Natomiast mam przekonanie, poparte wieloletnimi obserwacjami, rozmowami, a ponad to swoimi osobistymi doświadczeniami i błędami w moim własnym myśleniu.
Tak jak Bogiem nie jest żaden wytwór rąk człowieka. Tak samo Bogiem nie jest żaden wytwór myśli człowieka.
Powtórzę jeszcze raz, bo to jest prawda, z którą wielu zapewne się nie zgodzi.
Bogiem nie jest żaden wytwór myśli człowieka, ani mojej myśli, ani Twojej myśli, ani nawet myśli najznakomitszego w dziejach teologa, biblisty czy innego uczonego.
Doskonale tą prawdę ujął święty Augustyn w krótkim zdaniu.
„Jeśli Go rozumiesz, nie jest to Bóg”
Kiedy więc uznam, że wiem już jaki jest Bóg, to znaczy, że właśnie wytworzyłem boga swoją własną ludzką myślą. I na pewno to nie jest Bóg prawdziwy. Wytworzyłem, moją myślą wytwór bogopodobny. Jest to jak wytwór czekoladopodobny, który z prawdziwą czekoladą nie ma nic wspólnego. Wytwór bogopodobny moich myśli, który z prawdziwym Bogiem nie ma nic wspólnego.
Najtragiczniejsze w tych wytworach bogopodobnych myśli człowieka jest to, że wielu ich twórców jest przekonanych o swojej nieomylności. Będą bronili swojego wytworu myśli jak niepodległości, jak prawdy objawionej.
Z niedowierzaniem dziś patrzymy na ludzi widzących bogów w wyrzeźbionych z drewna figurkach, idolach, totemach, amuletach, którym oddają cześć jak Bogu prawdziwemu. A często ludzi oddających podobną cześć wytworowi swoich ludzkich myśli, uznajemy za broniących prawdziwego Boga. Nie sądźmy jednak, że to Bóg prawdziwy, bo Bóg prawdziwy nie jest podobny do żadnego wytworu myśli człowieka.
Dlatego potrzebujemy tego jednego, o czym mówi Paweł w swoim przemówieniu na Areopagu do Greków. Do ludzi uczonych, wykształconych, filozofów, którzy niejedną mądrą myśl wytworzyli w swoich głowach.
Co im mówi i do czego wzywa?
aby szukali Boga
Paweł mówi dziś do każdego z nas. Każdego z nas wzywa: Szukajcie Boga. Szukajcie Boga prawdziwego.
Nie twórzmy sobie wytworów bogobodobnych naszych ograniczonych ludzkich myśli, lecz szukajmy Boga prawdziwego.
Nie twórzmy sobie bożków i idoli na swój ludzki obraz i podobieństwo, lecz szukajmy obrazu Boga prawdziwego.
Co, a raczej Kto jest obrazem Boga prawdziwego?
Jezus Zmartwychwstały.
Nie jest On, wytworem ani rąk, ani myśli człowieka, ale sam jest Bogiem prawdziwym.
Bóg stworzył cały świat i wyznaczył każdemu z nas odpowiednie miejsce na ziemi i odpowiedni czas życia, abyśmy szukali Boga prawdziwego.
Żeby zacząć szukać Boga prawdziwego, potrzebujemy przyznać, że ten bóg, którego mam w swoich wyobrażeniach, jest tylko wytworem moich ludzkich myśli. Jednak przyznać się do tego, że bóg, którego sobie wytworzyłem i w którego wierzę, nie jest prawdziwym Bogiem. Może się okazać najtrudniejszym wyzwaniem, z którym wielu z nas ma wielką trudność i będzie mierzyć się jeszcze bardzo długo.
To oczyszczanie swoich myśli i wyobrażeń dotyczących Boga jest jednym z etapów na drodze szukania Boga prawdziwego.
Pytanie, które w tym momencie staje się kluczowe i warto je sobie zadać i poważnie na nie odpowiedzieć.
Czy chcę szukać Boga prawdziwego, czy jednak wolę pozostać przy wytworze swoich ludzkich myśli?
Jezus w Ewangelii na to nasze poszukiwanie Boga daje nam, zapowiedź i obietnicę. Jezus posyła nam najlepszego przewodnika na drogach poszukiwania Boga prawdziwego.
Słowa Ewangelii według Świętego Jana (J 16, 12-15)
Jezus powiedział do swoich uczniów:
«Jeszcze wiele mam wam do powiedzenia, ale teraz znieść nie możecie. Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy. Bo nie będzie mówił od siebie, ale powie wszystko, cokolwiek usłyszy, i oznajmi wam rzeczy przyszłe. On Mnie otoczy chwałą, ponieważ z mojego weźmie i wam objawi.
Wszystko, co ma Ojciec, jest moje. Dlatego powiedziałem, że z mojego weźmie i wam objawi».
Napisz słowo od siebie. Włącz się w rozmowę.
Wszelkie prawa zastrzeżone © 2013-2026 - FUNDACJA BOGActwo Rozwoju
Chrześcijańska Fundacja Rozwoju Osobistego i Duchowego