Pokój i Radość!
W dniu święta św. Katarzyny ze Sieny, patronki mojej kochanej żony Kasi i w przeddzień jej imienin, otrzymujemy bardzo piękne i pokrzepiające Słowo.
Aklamacja (Por. Mt 11, 25)
Alleluja, alleluja, alleluja
Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi,
że tajemnice królestwa objawiłeś prostaczkom.
Alleluja, alleluja, alleluja
Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza (Mt 11, 25-30)
W owym czasie Jezus przemówił tymi słowami: «Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. Tak, Ojcze, gdyż takie było Twoje upodobanie.
Wszystko przekazał Mi Ojciec mój. Nikt też nie zna Syna, tylko Ojciec, ani Ojca nikt nie zna, tylko Syn i ten, komu Syn zechce objawić.
Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. Weźcie na siebie moje jarzmo i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokornego serca, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. Albowiem słodkie jest moje jarzmo, a moje brzemię lekkie».
Bóg tajemnice Królestwa Niebieskiego objawia prostaczkom.
Użyte przez Ewangelistę Mateusza greckie słowo, w tym tłumaczeniu przełożone – prostaczkom – jest również tłumaczone jako – ludziom prostym, maluczkim, małym dzieciom, niemowlętom.
Najbliższe etymologicznie jest to ostatnie – niemowlętom. Słowo to składa się z zaprzeczenia nie- oraz słowa powiedzieć, mówić. Dosłownie więc możemy przetłumaczyć je jako niemówiącym.
I ja dziś odnalazłem się w tym określeniu. Z temperamentu jestem introwertykiem, z charakteru zaś jestem osobą skrytą, małomówną, czyli właśnie niemówiącą często i za wiele.
Być może właśnie z tego powodu, że jestem człowiekiem niemówiącym, Bóg mnie wybrał żebym przekazywał i głosił Jego Słowo. Żeby to moje gadanie, pisanie i głoszenie nie miało nic z moich ludzkich zdolności i umiejętności mówienia, a było w pełni głoszeniem tylko i jedynie Słowa Boga. Przekazem Słowa Boga bez domieszki moich ludzkich słów. Żeby było głoszeniem tylko tego, co Bóg sam chce objawiać poprzez moją posługę, tym ludziom, do których mnie Sam posyła.
Głębiej teraz rozumiem te słowa św. Pawła z 1 Listu do Koryntian (1Kor 2, 1-16)
Tak też i ja, przyszedłszy do was, bracia, nie przybyłem, aby błyszcząc słowem i mądrością, głosić wam świadectwo Boże.
Postanowiłem bowiem, będąc wśród was, nie znać niczego więcej, jak tylko Jezusa Chrystusa, i to ukrzyżowanego.
I stanąłem przed wami w słabości i w bojaźni, i z wielkim drżeniem. A mowa moja i moje głoszenie nauki nie miały nic z uwodzących przekonywaniem słów mądrości, lecz były ukazywaniem ducha i mocy, aby wiara wasza opierała się nie na mądrości ludzkiej, lecz na mocy Bożej.
A jednak głosimy mądrość między doskonałymi, ale nie mądrość tego świata ani władców tego świata, [zresztą] przemijających.
Lecz głosimy tajemnicę mądrości Bożej, mądrość ukrytą, tę, którą Bóg przed wiekami przeznaczył ku chwale naszej, tę, której nie pojął żaden z władców tego świata; gdyby ją bowiem pojęli, nie ukrzyżowaliby Pana chwały; lecz właśnie [nauczamy], jak zostało napisane: Ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało, ani serce człowieka nie zdołało pojąć, jak wielkie rzeczy przygotował Bóg tym, którzy Go miłują.
Nam zaś objawił to Bóg przez Ducha. Duch przenika wszystko, nawet głębokości Boga samego.
Kto zaś z ludzi zna to, co ludzkie, jeżeli nie duch, który jest w człowieku?
Podobnie i tego, co Boskie, nie zna nikt, tylko Duch Boży.
Otóż my nie otrzymaliśmy ducha świata, lecz Ducha, który jest z Boga, dla poznania dobra, jakim Bóg nas obdarzył.
A głosimy to nie za pomocą wyszukanych słów ludzkiej mądrości, lecz korzystamy z pouczeń Ducha, przedkładając duchowe sprawy tym, którzy są z Ducha.
Człowiek zmysłowy bowiem nie pojmuje tego, co jest z Bożego Ducha. Głupstwem mu się to wydaje i nie może tego pojąć, bo tylko Duchem można to zrozumieć.
Człowiek zaś duchowy rozsądza wszystko, lecz sam przez nikogo nie jest sądzony. Któż więc poznał zamysł Pana tak, by Go mógł pouczać? My właśnie znamy zamysł Chrystusowy.
Gdybyśmy autentycznie uwierzyli Jezusowi chociażby w te dwa zdania, które wypowiada w dzisiejszej Ewangelii. To naprawdę nie potrzebowalibyśmy nic więcej dodawać od siebie, żadnych ludzkich słów dopowiadać.
Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. Weźcie na siebie moje jarzmo i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokornego serca, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych.
Wśród codziennych trudów, naprawdę wystarczy, że przyjdziesz do Jezusa. On, te wszystkie Twoje ciężary weźmie na siebie i w pełni pokrzepi Twoje serce. Stań się przed Jezusem niemówiącym. Ucz się bezpośrednio od Jezusa cichości i pokory serca, a znajdziesz ukojenie dla swojej duszy. Niezależnie od otaczających Cię okoliczności zewnętrznych, odnajdziesz wewnętrzny, z głębi serca płynący pokój i radość.