Słyszę w dzisiejszych czytaniach mocne Słowo: 
Obłudniku! Biada mi!

Obłudniku! Biada mi!

Agata Skoczylas

Agata Skoczylas

O mnie...

11 września 2026

Pokój i Radość!

 

 

Aklamacja (Por. J 17, 17ba)

 

Alleluja, alleluja, alleluja

 

Słowo Twoje, Panie, jest prawdą,

uświęć nas w prawdzie.

 

Alleluja, alleluja, alleluja

 

 

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza (Łk 6, 39-42)

 

Jezus opowiedział uczniom przypowieść:

 

«Czy może niewidomy prowadzić niewidomego? Czy nie wpadną w dół obydwaj?

 

Uczeń nie przewyższa nauczyciela. Lecz każdy, dopiero w pełni wykształcony, będzie jak jego nauczyciel.

 

Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a nie dostrzegasz belki we własnym oku? Jak możesz mówić swemu bratu: „Bracie, pozwól, że usunę drzazgę, która jest w twoim oku”, podczas gdy sam belki w swoim oku nie widzisz? Obłudniku, usuń najpierw belkę ze swego oka, a wtedy przejrzysz, ażeby usunąć drzazgę z oka brata swego».

 

 

Ostatnie lata to ciągły proces powolnego usuwania belki z mojego oka. Kawałek po kawałku Bóg usuwa belkę z mojego oka i zaczynam coraz lepiej widzieć.

Paradoksalnie im więcej widzę tym mniej dostrzegam drzazg w oczach moich braci i sióstr. Zaczynam za to odkrywać i widzieć coraz głębszą prawdę o sobie samym.

Dobrze, że Bóg nie usunął tej belki z mojego oka od razu, tak za jednym razem. Cała prawda o tym, jakim jestem wielkim grzesznikiem i obłudnikiem mogłaby mnie totalnie zdruzgotać.

Z tego też powodu, nawet jak u kogoś zobaczę jeszcze jakąś drzazgę, to nie próbuję mu jej na siłę usunąć. Bóg wie lepiej, kiedy mu ją usunąć. Może to jeszcze nie jest dla niego dobry moment, aby w pełni zobaczył prawdę, którą ta drzazga mu przysłania.

A jeszcze ważniejsze, jest to, że duża część mojej belki wciąż tkwi w moim oku. Mam jeszcze wiele do zrobienia, aby usunąć belkę z mojego oka, więc co mi do drzazgi w oku mojego brata.

 

Poza ciągłą pracą nad usuwaniem belki ze swojego oka ciąży na mnie jeszcze inny, równie ważny obowiązek.

 

O świadomości tego obowiązku pisze Paweł w Liście do Koryntian. Utożsamiam się z tymi słowami świętego Pawła coraz mocniej.

Chociaż mógłbym wybrać wiele innych dużo łatwiejszych dróg życiowych, przynoszących mi znacznie większe profity i uznanie w oczach ludzi. Biada mi jednak, gdybym nie spełniał tego obowiązku.

Im dłużej, przez kolejne lata idę drogą wypełniania tego obowiązku. To coraz bardziej widzę jak wielka jest potrzeba i konieczność tej posługi, szczególnie w dzisiejszych trudnych czasach.

 

 

Czytanie z Pierwszego Listu Świętego Pawła Apostoła do Koryntian (1 Kor 9, 16-19. 22-27)

 

Bracia:

 

Nie jest dla mnie powodem do chluby to, że głoszę Ewangelię. Świadom jestem ciążącego na mnie obowiązku. Biada mi bowiem, gdybym nie głosił Ewangelii!

 

Gdybym to czynił z własnej woli, miałbym zapłatę, lecz jeśli działam nie z własnej woli, to tylko spełniam obowiązki szafarza. Jakąż przeto mam zapłatę? Otóż tę właśnie, że głosząc Ewangelię bez żadnej zapłaty, nie korzystam z praw, jakie mi daje Ewangelia.

 

Tak więc nie zależąc od nikogo, stałem się niewolnikiem wszystkich, aby tym liczniejsi byli ci, których pozyskam. Dla słabych stałem się jak słaby, by pozyskać słabych. Stałem się wszystkim dla wszystkich, żeby uratować choć niektórych. Wszystko zaś czynię dla Ewangelii, by mieć w niej swój udział.

 

Czyż nie wiecie, że gdy zawodnicy biegną na stadionie, wszyscy wprawdzie biegną, lecz jeden tylko otrzymuje nagrodę? Przeto tak biegnijcie, abyście ją otrzymali. Każdy, kto staje do zapasów, wszystkiego sobie odmawia; oni, aby zdobyć przemijającą nagrodę, my zaś – nieprzemijającą. Ja przeto biegnę nie jakby na oślep; walczę nie tak, jakby zadając ciosy w próżnię – lecz poskramiam moje ciało i biorę je w niewolę, abym innym głosząc naukę, sam przypadkiem nie został uznany za niezdatnego.

 

 

 

Psalm (Ps 84 (83), 3-4. 5-6. 12 (R.: por. 2))

 

Jak miła, Panie, jest świątynia Twoja

 

Dusza moja stęskniona pragnie przedsionków Pańskich,

serce moje i ciało radośnie wołają do Boga żywego.

Nawet wróbel znajduje swój dom, a jaskółka gniazdo,

gdzie złoży swe pisklęta:

przy ołtarzach Twoich, Panie Zastępów, Królu mój i Boże!

 

Jak miła, Panie, jest świątynia Twoja

 

Szczęśliwi, którzy mieszkają w domu Twoim, Panie,

nieustannie wielbiąc Ciebie.

Szczęśliwi, których moc jest w Tobie,

którzy zachowują ufność w swym sercu.

 

Jak miła, Panie, jest świątynia Twoja

 

Bo Pan Bóg jest słońcem i tarczą,

On hojnie darzy łaską i chwałą,

nie odmawia dobrodziejstw

żyjącym nienagannie.

 

Jak miła, Panie, jest świątynia Twoja

 

---

 

We wrześniu wracamy do naszych spotkań online w rytmie co dwa tygodnie.

Zapisz sobie w kalendarzu > Spotkania online Społeczności BOGActwa Rozwoju w każdy drugi i czwarty poniedziałek miesiąca o godzinie 20:00.

 

Najbliższe spotkanie online w najbliższy poniedziałek, 14 września o godzinie 20:00

 

Temat spotkania, jaki wyznacza nam Słowo Ewangelii z dnia:

Dlaczego nie mamy cierpliwości i jak ją odzyskać?

Napisz słowo od siebie. Włącz się w rozmowę.

Przeczytaj pozostałe Boże listy

arrow left
arrow right

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2013-2026 - FUNDACJA BOGActwo Rozwoju

Chrześcijańska Fundacja Rozwoju Osobistego i Duchowego