Pokój i Radość!
Dziś Bóg, poprzez proroka Ezechiela, daje nam przepiękną obietnicę. Słowami Psalmu modlimy się o jej wypełnienie w nas i w naszym życiu. W Ewangelii natomiast otrzymujemy jej wypełnienie.
Czytając dzisiejsze Słowo zastanawiam się.
Na którym etapie tej drogi osobiście się dziś znajduję?
Który etap jest dla mnie najtrudniejszy do przejścia?
W którym momencie zaczynam lekceważyć Boga i zaczynam ponownie żyć po staremu według swojej woli?
Czytanie z Księgi proroka Ezechiela (Ez 36, 23-28)
Tak mówi Pan:
«Chcę uświęcić wielkie imię moje, które zbezczeszczone jest pośród ludów, zbezczeszczone przez was pośród nich, i poznają ludy, że Ja jestem Pan, gdy okażę się Świętym względem was przed ich oczami.
Zabiorę was spośród ludów, zbiorę was ze wszystkich krajów i przyprowadzę was z powrotem do waszego kraju, pokropię was czystą wodą, abyście się stali czystymi, i oczyszczę was od wszelkiej zmazy i od wszystkich waszych bożków.
I dam wam serca nowe i ducha nowego tchnę do waszego wnętrza, zabiorę wam serca kamienne, a dam wam serca z ciała. Ducha mojego chcę tchnąć w was i sprawić, byście żyli według mych nakazów i przestrzegali przykazań, i według nich postępowali. Wtedy będziecie mieszkać w kraju, który dałem waszym przodkom, i będziecie moim ludem, a Ja będę waszym Bogiem».
Psalm (Ps 51 (50), 12-13. 14-15. 18-19 (R.: por. Ez 36, 25))
Gdy was pokropię, staniecie się czyści
Stwórz, Boże, we mnie serce czyste
i odnów we mnie moc ducha.
Nie odrzucaj mnie od swego oblicza
i nie odbieraj mi świętego ducha swego.
Gdy was pokropię, staniecie się czyści
Przywróć mi radość Twojego zbawienia
i wzmocnij mnie duchem ofiarnym.
Będę nieprawych nauczał dróg Twoich
i wrócą do Ciebie grzesznicy.
Gdy was pokropię, staniecie się czyści
Ofiarą bowiem Ty się nie radujesz,
a całopalenia, choćbym dał, nie przyjmiesz.
Boże, moją ofiarą jest duch skruszony,
pokornym i skruszonym sercem Ty, Boże, nie gardzisz.
Gdy was pokropię, staniecie się czyści
Aklamacja (Por. Ps 95 (94), 8a. 7d)
Alleluja, alleluja, alleluja
Nie zatwardzajcie dzisiaj serc waszych,
lecz słuchajcie głosu Pańskiego.
Alleluja, alleluja, alleluja
Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza (Mt 22, 1-14)
Jezus w przypowieściach mówił do arcykapłanów i starszych ludu: «Królestwo niebieskie podobne jest do króla, który wyprawił ucztę weselną swemu synowi. Posłał więc swoje sługi, żeby zaproszonych zwołali na ucztę, lecz ci nie chcieli przyjść.
Posłał jeszcze raz inne sługi z poleceniem: „Powiedzcie zaproszonym: Oto przygotowałem moją ucztę; woły i tuczne zwierzęta ubite i wszystko jest gotowe. Przyjdźcie na ucztę!” Lecz oni zlekceważyli to i odeszli: jeden na swoje pole, drugi do swego kupiectwa, a inni pochwycili jego sługi i znieważywszy, pozabijali.
Na to król uniósł się gniewem. Posłał swe wojska i kazał wytracić owych zabójców, a miasto ich spalić.
Wtedy rzekł swoim sługom: „Uczta weselna wprawdzie jest gotowa, lecz zaproszeni nie byli jej godni. Idźcie więc na rozstajne drogi i zaproście na ucztę wszystkich, których spotkacie”. Słudzy ci wyszli na drogi i sprowadzili wszystkich, których napotkali: złych i dobrych. I sala weselna zapełniła się biesiadnikami.
Wszedł król, żeby się przypatrzyć biesiadnikom, i zauważył tam człowieka nieubranego w strój weselny. Rzekł do niego: „Przyjacielu, jakże tu wszedłeś, nie mając stroju weselnego?” Lecz on oniemiał. Wtedy król rzekł sługom: „Zwiążcie mu ręce i nogi i wyrzućcie go na zewnątrz, w ciemności! Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów”. Bo wielu jest powołanych, lecz mało wybranych».
Pod wpływem tego Słowa, stawiam sobie dziś mnóstwo pytań.
Czy wierzę, że Bóg mi osobiście daje tą przepiękną obietnicę nowego serca i nowego ducha?
Czy wierzę, że Bóg zabierze mi moje stare, zatwardziałe, nieczułe serce z kamienia i da mi nowe, pełne radości i miłości serce z ciała?
Czy wierzę, że zacznę w pełni żyć według Bożego Ducha Świętego pełniąc z serca Wolę Ojca?
Czy wierzę, że w końcu wejdę na tą ucztę, na którą Bóg osobiście mnie zaprasza, abym z Nim zamieszkał na zawsze?
Czy z nadzieją modlę się dla siebie o nowe serce z ciała i nowego Ducha Świętego, aby przepełnił moje serce swoją mocą?
Czy, modlę się o tą prawdziwą radość, którą może dać mi tylko nadzieja zbawienia?
Czy, widzę oraz uznaję się za grzesznika i staję na modlitwie z pokornym i skruszonym sercem prosząc Boga o dogłębne oczyszczenie w Sakramencie pokuty?
Czy z wdzięcznością przyjmuję Boże zaproszenie na ucztę weselną zjednoczenia w miłości z Jego Synem?
Do czego, do jakich zadań i spraw odchodzę, lekceważąc to osobiste zaproszenie od Boga?
Co jest dla mnie ważniejsze od osobistego spotkania z synem Bożym na uczcie Eucharystycznej?
Czy przyjmuję nowy weselny strój oczyszczonego serca i nowego Ducha Świętego?
Tak dziś widzę ten strój weselny. Nieustannie potrzebuję o niego dbać, aby w pełni uczestniczyć w uczcie weselnej Syna Bożego.
Moje nowe serce oczyszczone w Sakramencie pokuty, w którym otrzymuję Ducha Świętego i mogę w pełni zjednoczyć się z Jezusem w Eucharystii.
Na tym polega przyjęcie obietnicy, zaproszenia i powołania oraz pełne uczestnictwo w Bożym wybraniu. Obym nigdy nie zlekceważył tego Bożego zaproszenia.
Napisz słowo od siebie. Włącz się w rozmowę.
Wszelkie prawa zastrzeżone © 2013-2026 - FUNDACJA BOGActwo Rozwoju
Chrześcijańska Fundacja Rozwoju Osobistego i Duchowego