Pokój i Radość!
Gdzie odnajdziemy Jezusa?
Czytając dzisiejszą Ewangelię oczywistą odpowiedź otrzymamy wprost.
Zatrzymując się jednak nad tym Słowem chwilę dłużej i rozważając je w swoim sercu, możemy odkryć głębszą odpowiedź.
Aklamacja (Mt 5, 8)
Alleluja, alleluja, alleluja
Błogosławieni czystego serca,
albowiem oni Boga oglądać będą.
Alleluja, alleluja, alleluja
Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza (Łk 2, 41-52)
Rodzice Jezusa chodzili co roku do Jeruzalem na Święto Paschy. Gdy miał lat dwanaście, udali się tam zwyczajem świątecznym. Kiedy wracali po skończonych uroczystościach, został młody Jezus w Jerozolimie, a tego nie zauważyli Jego Rodzice. Przypuszczając, że jest wśród pątników, uszli dzień drogi i szukali Go między krewnymi i znajomymi. Gdy Go nie znaleźli, wrócili do Jeruzalem, szukając Go.
Dopiero po trzech dniach odnaleźli Go w świątyni, gdzie siedział między nauczycielami, przysłuchiwał się im i zadawał pytania. Wszyscy zaś, którzy Go słuchali, byli zdumieni bystrością Jego umysłu i odpowiedziami.
Na ten widok zdziwili się bardzo, a Jego Matka rzekła do Niego: «Synu, czemu nam to uczyniłeś? Oto ojciec Twój i ja z bólem serca szukaliśmy Ciebie».
Lecz On im odpowiedział: «Czemu Mnie szukaliście? Czy nie wiedzieliście, że powinienem być w tym, co należy do mego Ojca?» Oni jednak nie zrozumieli tego, co im powiedział.
Potem poszedł z nimi i wrócił do Nazaretu; i był im poddany. A Matka Jego chowała wiernie wszystkie te sprawy w swym sercu. Jezus zaś czynił postępy w mądrości, w latach i w łasce u Boga i u ludzi.
Zanim odkryjemy, gdzie odnaleźć Jezusa. Najpierw zobaczmy, gdzie Jezusa nie znajdziemy.
Wprost odczytamy, że nie odnajdziemy Jezusa tam, gdzie byśmy sami przypuszczali. Nie znajdziemy Jezusa wśród pątników ani między krewnymi i znajomymi.
Co jeszcze jest ważne podczas naszego osobistego szukania Jezusa?
Liczba trzech dni jest tu bardzo symboliczna. Szukać Jezusa potrzebujemy wytrwale, nie poddając się nawet po wielu próbach, nawet jak po ludzku, z bólem serca, zaczniemy tracić już wszelką nadzieję. Trzy dni nawiązują do trzech dni po śmierci Jezusa, kiedy Jego ciało spoczywało w grobie.
Żeby naprawdę odnaleźć prawdziwego Jezusa. A nie tylko nasze ludzkie, naszych krewnych i znajomych, przypuszczenia i wyobrażenia o Jezusie. Potrzebują „umrzeć” wszystkie te nasze przypuszczenia i wyobrażenia. Potrzebujemy także „pogrzebać” te wszystkie nasze osobiste oczekiwania wobec Jezusa, którymi po ludzku mamy wypełnioną całą naszą głowę i myśli.
A najważniejsze, do czego nawiązuje dzisiejsza aklamacja. Żeby odnaleźć Jezusa mamy oczyścić nasze serca ze wszystkich tych ludzkich oczekiwań, powierzchownych wyobrażeń i fałszywych przypuszczeń, które przez całe dotychczasowe życie nagromadziliśmy w sercu.
Tylko kiedy będziemy czystego serca odnajdziemy Jezusa i ujrzymy Go takim jakim jest naprawdę.
Gdzie zatem odnajdziemy Jezusa?
Oczywista odpowiedź – w świątyni.
Tylko pozostaje jedno pytanie. W jakiej świątyni?
Czy chodzi o świątynię Jerozolimską, w której Maryja z Józefem odnaleźli Jezusa?
Czy raczej odnajdziemy Jezusa w dzisiejszych świątyniach, czyli kościołach?
Jeśli tak, to czy w parafialnym kościele, który jest najbliżej? Czy może raczej chodzi o jakieś sanktuarium, a może konkretną bazylikę?
Gdzie jest ta świątynia, w której odnajdziemy Jezusa?
Podpowiedź.
Jezus jest w tym, co należy do Jego Ojca.
Napisz słowo od siebie. Włącz się w rozmowę.
Wszelkie prawa zastrzeżone © 2013-2026 - FUNDACJA BOGActwo Rozwoju
Chrześcijańska Fundacja Rozwoju Osobistego i Duchowego