To jedno zdanie Jezusa dobrze podsumowuje nasze wczorajsze spotkanie.

Ten lud czci Mnie wargami, lecz sercem swym daleko jest ode Mnie.

Agata Skoczylas

Agata Skoczylas

O mnie...

10 lutego 2026

Pokój i Radość!

 

 

Nie sposób w kilku zdaniach podsumować naszych rozważań Ewangelii i ponad godzinnej rozmowy z wczorajszego spotkania online. Gorące emocje, które nam towarzyszyły, są mocnym znakiem, że tematy, które poruszyliśmy, dotykają bardzo ważnych życiowo spraw. Emocje często są taką kontrolką, która zapala się, aby wskazać, że dzieje się coś istotnego, co nas osobiście dotyczy i bardzo głęboko dotyka naszego serca.

 

Pod koniec naszej rozmowy, zacytowałem słowa Jezusa, nie wiedząc, że usłyszymy je w dzisiejszej Ewangelii. To kolejny znak, że Jezus przebywa pośród nas i osobiście włącza się w nasze rozmowy. To Jezus daje nam swoje Słowo i prowadzi tą drogą w głąb naszych serc ku prawdzie o Bogu i o nas samych.

 

 

Słowa Ewangelii według Świętego Marka (Mk 7, 1-13)

 

U Jezusa zebrali się faryzeusze i kilku uczonych w Piśmie, którzy przybyli z Jerozolimy. I zauważyli, że niektórzy z Jego uczniów brali posiłek nieczystymi, to znaczy nie obmytymi rękami. Faryzeusze bowiem, i w ogóle Żydzi, trzymając się tradycji starszych, nie jedzą, jeśli sobie rąk nie obmyją, rozluźniając pięść. I gdy wrócą z rynku, nie jedzą, dopóki się nie obmyją. Jest jeszcze wiele innych zwyczajów, które przejęli i których przestrzegają, jak obmywanie kubków, dzbanków, naczyń miedzianych.

 

Zapytali Go więc faryzeusze i uczeni w Piśmie: «Dlaczego Twoi uczniowie nie postępują według tradycji starszych, lecz jedzą nieczystymi rękami?»

 

Odpowiedział im: «Słusznie prorok Izajasz powiedział o was, obłudnikach, jak jest napisane:

 

„Ten lud czci Mnie wargami, lecz sercem swym daleko jest ode Mnie. Ale czci Mnie na próżno, ucząc zasad podanych przez ludzi”.

 

Uchyliliście przykazanie Boże, a trzymacie się ludzkiej tradycji, dokonujecie obmywania dzbanków i kubków. I wiele innych podobnych rzeczy czynicie».

 

I mówił do nich: «Sprawnie uchylacie Boże przykazanie, aby swoją tradycję zachować. Mojżesz tak powiedział: „Czcij ojca swego i matkę swoją”, oraz: „Kto złorzeczy ojcu lub matce, niech śmierć poniesie”. A wy mówicie: „Jeśli ktoś powie ojcu lub matce: Korban, to znaczy darem złożonym w ofierze jest to, co miało być ode mnie wsparciem dla ciebie” – to już nie pozwalacie mu nic uczynić dla ojca ani dla matki. I znosicie słowo Boże ze względu na waszą tradycję, którą sobie przekazaliście. Wiele też innych tym podobnych rzeczy czynicie».

 

 

Słowa Jezusa, które na wczorajszym spotkaniu zacytowałem:

 

Ten lud czci Mnie wargami, lecz sercem swym daleko jest ode Mnie.

 

Bardzo trudno przyjąć te słowa, że są prawdą o mnie.

 

Dużo łatwiej uznać innych ludzi za takich faryzeuszy, obłudników, którzy wyznają wiarę tylko ustami, pustymi gestami, trzymają się tylko zewnętrznych form pobożności i powierzchownych rytuałów. Z wielką łatwością przychodzi nam oceniać innych, jak bardzo daleko są sercem od Jezusa. Nie jestem od tego wolny. Nie raz sam łapię się na takim osądzie.

 

O ile trudniej zobaczyć tą prawdę w swoim sercu. To, że ja sam osobiście, czczę Boga tylko wargami, tylko zewnętrznymi działaniami. Tylko płytkimi formami, które tradycyjnie wykonuję, bo tak zawsze robiłem.

 

Każdy z nas osobiście potrzebuje dojść do tej prawdy. Spotykanie z Bogiem tylko w zewnętrznych formach. Dotykanie się Jezusa tylko na tak płytkim, powierzchownym poziomie. Nie przemieni głębi mojego serca. Nie zmieni mojego myślenia.

 

Chociaż bardzo mocno pragniemy i oczekujemy, aby zmieniło się nasze życie. Szczególnie kiedy przechodzimy w życiu przez ogromy trud. Zmagamy się codziennie z licznymi przeciwnościami. Przeżywamy głęboki kryzys w domu, w pracy, w rodzinie, w małżeństwie, w sprawach finansowych, ze zdrowiem, w relacjach z Bogiem, innymi czy też z samym sobą.

 

To chcielibyśmy i oczekujemy, żeby zmieniło się wszystko i wszyscy dookoła, ale nie my sami. Dlatego modlimy się do Boga i czcimy Boga tylko wargami, tylko w zewnętrznych płytkich formach.

 

Sami nie wchodzimy w głąb naszych serc i Boga nie dopuszczamy do głębi naszego serca.

Jak zatem ma naprawdę zmienić się nasze myślenie i przemienić nasze życie?

Napisz słowo od siebie. Włącz się w rozmowę.

Przeczytaj pozostałe Boże listy

arrow left
arrow right

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2013-2026 - FUNDACJA BOGActwo Rozwoju

Chrześcijańska Fundacja Rozwoju Osobistego i Duchowego