Co jest istotą Ewangelii, największym darem, którego szukamy i jaka droga do niego prowadzi?

mało jest takich, którzy ją znajdują

Agata Skoczylas

Agata Skoczylas

O mnie...

23 czerwca 2026

Pokój i Radość!

 

 

Co jest istotą Prawa i Proroków, czyli Starego Testamentu?

 

Mówi nam dziś o tym Jezus.

 

Jednak Jezus na tym się nie zatrzymuje. Idzie znacznie głębiej. Jezus ukazuje nam najgłębszą istotę samego Boga, która znacznie przekracza nasze ludzkie pragnienia i oczekiwania. Słowo Boga wskazuje nam również drogę, która do niej prowadzi.  

 

 

Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza (Mt 7, 6. 12-14)

 

Jezus powiedział do swoich uczniów:

 

«Nie dawajcie psom tego, co święte, i nie rzucajcie swych pereł przed świnie, by ich nie podeptały nogami, i obróciwszy się, nie poszarpały was samych.

 

Wszystko więc, co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie. Albowiem to jest istota Prawa i Proroków.

 

Wchodźcie przez ciasną bramę. Bo szeroka jest brama i przestronna ta droga, która prowadzi do zguby, a wielu jest takich, którzy przez nią wchodzą. Jakże ciasna jest brama i wąska droga, która prowadzi do życia, a mało jest takich, którzy ją znajdują!»

 

 

W Starym Testamencie, w Księdze Tobiasza czytamy zdanie, które jest uznawane za złotą zasadę życia moralnego (Tb 4, 15).

 

Nie czyń nikomu, co Tobie nie miłe.

 

Jezus w Kazaniu na Górze wyraża tą myśl w formie pozytywnej.

 

Wszystko więc, co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie.

 

Idzie więc dalej. Nie tylko nie mamy czynić nikomu co nam samym nie jest miłe, ale mamy wychodzić z inicjatywą pozytywną. Mamy czynić innym ludziom, to czego sami pragniemy, aby nam inni czynili, nie czkając, że oni najpierw nam to zrobią. Mamy być pierwsi w dawaniu innym tego co dobre.

 

Co jest tym największym darem jaki każdy z nas pragnie najmocniej sam otrzymać?

 

Czego tak najmocniej pragniesz i szukasz przez całe swoje życie?

 

Jest tylko jeden sposób, aby ten największy dar odnaleźć.

 

Jaki?

 

Przejść przez tą ciasną bramę i pójść tą wąską drogą, która prowadzi do życia.

 

Wielu jest takich, którzy szeroko wyciągają ręce, żeby brać pełnymi garściami. Oczekują, żeby im ludzie dawali to, czego oni sami pragną i oczekują. Zazwyczaj jednak szybko się rozczarowują, bo nikt nie spełnia ich oczekiwań. Po czym sami zamykają swoje serce na dawanie i dzielenie się jakimkolwiek dobrem. Zaczynają jedynie bronić tego, co niby jeszcze posiadają, co im się wydaje, że zapewnia im choć odrobine szczęścia. Taka droga prowadzi do zguby.

 

 

Jaka jest więc ta wąska droga, która prowadzi do życia?

 

Do życia wypełnionego prawdziwym szczęściem, radością i pokojem?

 

 

Czytamy o niej w 1 Liście św. Pawła do Koryntian (12,31 – 13, 13)

 

Ja wam wskażę drogę jeszcze doskonalszą.

 

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów, a miłości bym nie miał, stałbym się jak miedź brzęcząca albo cymbał brzmiący.

 

Gdybym też miał dar prorokowania i znał wszystkie tajemnice, i posiadł wszelką wiedzę, i wiarę miał tak wielką, iżbym góry przenosił, a miłości bym nie miał – byłbym niczym.

 

I gdybym rozdał na jałmużnę całą majętność moją, a ciało wystawił na spalenie, lecz miłości bym nie miał, nic mi nie pomoże.

 

Miłość cierpliwa jest, łaskawa jest.

 

Miłość nie zazdrości,

 

nie szuka poklasku,

 

nie unosi się pychą;

 

nie jest bezwstydna,

 

nie szuka swego,

 

nie unosi się gniewem,

 

nie pamięta złego;

 

nie cieszy się z niesprawiedliwości,

 

lecz współweseli się z prawdą.

 

Wszystko znosi,

 

wszystkiemu wierzy,

 

we wszystkim pokłada nadzieję,

 

wszystko przetrzyma.

 

Miłość nigdy nie ustaje, [nie jest] jak proroctwa, które się skończą, choć zniknie dar języków i choć wiedzy [już] nie stanie.

 

Po części bowiem tylko poznajemy i po części prorokujemy.

 

Gdy zaś przyjdzie to, co jest doskonałe, zniknie to, co jest tylko częściowe.

 

Gdy byłem dzieckiem, mówiłem jak dziecko, czułem jak dziecko, myślałem jak dziecko.

 

Kiedy zaś stałem się mężem, wyzbyłem się tego, co dziecinne.

 

Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno; wtedy zaś [ujrzymy] twarzą w twarz.

 

Teraz poznaję po części, wtedy zaś będę poznawał tak, jak sam zostałem poznany.

 

Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość – te trzy: największa z nich [jednak] jest miłość.

 

 

Chciałem coś jeszcze napisać o tych świniach, ale w kontekście tego Słowa pozostaje mi tylko dodać jeszcze jeden fragment z Pisma Świętego.

 

Jedno zdanie Jezusa, które wyraża najgłębszą istotę Ewangelii, fundamentalną istotę Boga samego.

 

Jezus mówi o tym również w Kazaniu na Górze, lecz zacytuję ten fragment z Ewangelii Łukasza (Łk 6, 27-28)

 

Lecz powiadam wam, którzy słuchacie:

 

Miłujcie waszych nieprzyjaciół;

 

dobrze czyńcie tym, którzy was nienawidzą;

 

błogosławcie tym, którzy was przeklinają,

 

i módlcie się za tych, którzy was oczerniają.

 

 

To jest dopiero ciasna brama i wąska droga, która prowadzi do życia, a mało jest takich, którzy ją w ogóle znajdują.

 

Napisz słowo od siebie. Włącz się w rozmowę.

Przeczytaj pozostałe Boże listy

arrow left
arrow right

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2013-2026 - FUNDACJA BOGActwo Rozwoju

Chrześcijańska Fundacja Rozwoju Osobistego i Duchowego