To jedna z rozmów z moja duszą. Trudno czasem mi się z nią dogadać
Błogosław, duszo moja, Pana!
O Boże mój, Panie, jesteś bardzo wielki!
Odziany we wspaniałość i majestat,
światłem okryty jak płaszczem.
Rozpostarłeś niebo jak namiot,
wzniosłeś swe komnaty nad wodami.
Za rydwan masz obłoki,
przechadzasz się na skrzydłach wiatru.
Jako swych posłów używasz wichry,
jako sługi – ogień i płomienie.
(Ps 104, 1-4)
Zabierz mnie Panie na skrzydłach wiatru
gdzieś hen daleko ponad wodami
taka modlitwa to ślad tęsknoty
która się czasem wyrywa z serca
odejść zapomnieć zostawić wszystko
żeby tam być tylko z Tobą
czy to jest także twoje wołanie
do ciebie się zwracam moja duszo
jesteś wciąż ze mną lecz chyba tobie
łatwiej do góry się unieść
– powiedz wpierw proszę co ciebie tak gna
z czego się pragniesz wyzwolić
przestrzeń i wiatr a zwłaszcza lot ponad
to wolność gdzie przeszkód już nie ma
niczego więcej mi nie potrzeba
tam chcę błogosławić Pana
– On jest przestrzenią ogarnia wszystko
nie musisz więcej Go szukać
jest obok
kiedy otworzysz oczy
ujrzysz że też jesteś przy Nim
po coś nas jednak tutaj zostawił
chce by Go tu błogosławić
no tak lecz czemu wciąż się potykam
co krok to różne bariery
– też na nie trafiam bo razem idziemy
to zastanówmy się wspólnie
kto nam je wrzuca i skąd się biorą
i które sami stawiamy
muszę to sobie uporządkować
dlatego jeszcze raz chcę cię prosić
widzę że nieźle ci to wychodzi
błogosław więc duszo moja Pana
– dobrze lecz zróbmy to razem
Napisz słowo od siebie. Włącz się w rozmowę.
Wszelkie prawa zastrzeżone © 2013-2026 - FUNDACJA BOGActwo Rozwoju
Chrześcijańska Fundacja Rozwoju Osobistego i Duchowego